Mini morris, legenda brytyjskiej motoryzacji, którą jeździł m.in. Jaś Fasola ma swoich fanów także w Polsce. Jednym z nich jest Myśleniczanin Władysław Hodurek i to za jego sprawą już po raz czternasty odbył się Myślenicki Zlot Mini. W tym roku miał on zasięg międzynarodowy, bo do Myślenic zjechali tacy jak on, zakochani w swoich autach właściciele „miniaków” nie tylko z Polski, ale także z zagranicy.
Tradycyjnie już ostatniego dnia Zlotu „miniaki” zjechały się na myślenicki Rynek, gdzie przez kilka godzin można je było oglądać, spotkać się z ich właścicielami i innymi fanami motoryzacji. Wybrano też i nagrodzono „naj” samochody w różnych kategoriach, a więc m.in. najładniejsze i najstarsze mini. Nagrody wręczyli: Robert Bylica, zastępca burmistrza Myślenic, Józef Tomal, starosta myślenicki, Marek Rutkowski, prezes Polskiego Związku Motorowego w Krakowie, Marek Skałka, prezes honorowy Motosport Myślenice oraz Teresa i Władysław Hodurkowie, którzy są pomysłodawcami i organizatorami Zlotu.
I tak otrzymali je:
- Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice dla Najładniejszego mini classik – Agnieszka i Łukasz Wierzykowie
- Puchar Starosty Myślenickiego dla Najładniejszego mini w kat. van, pickup, cabrio – Mikołaj Szczepankiewicz
- Puchar dla Najfajniejszego mini classic oczami dzieci – Paweł Majcherkiewicz
- Puchar dla Najstarszego mini classic – Marcin Pojnar
- Puchar dla Najładniejszej felgi mini classic – Wojciech Rowiński
Były też nagrody dla najlepszych w rywalizacji sportowej: Złote, Srebrne i Brązowe Kierownice.




































