W niedzielę 31 maja odbył się III Rajd im. ppor. Józefa Fijałkowskiego ps. „Halniak”, „Odwet”, dowódcy oddziału partyzanckiego „Halniak”. Jego uczestnicy wyruszyli z Myślenic do Zawady i dalej do Sieprawia, pokonując w sumie prawie 19 km do miejsc upamiętniających pierwszego dowódcę oddziału partyzanckiego na ziemi myślenickiej z okresu II wojny światowej, który wsławił się bohaterską walką z okupantem.
Jego dowódca Józef Fijałkowski zapłacił za to najwyższą cenę w maju 1944 roku, kiedy to został podstępnie zamordowany, a niewiele wcześniej Niemcy w odwecie za straty zadane im przez „Halniaka” i jego oddział zamordowali niemal całą jego rodzinę paląc jego rodzinny dom.
Pierwszy rajd jego imienia odbył się w 2024 roku, roku 80-tej rocznicy tamtych wydarzeń, i roku, kiedy „Halniak” został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
W tym roku, tak jak w poprzednich, uczestnicy rajdu wyruszyli z ulicy Burmistrza Andrzeja Marka w Myślenicach, gdzie Józef Fijałkowski został zdradziecko zamordowany i gdzie na pamiątkę tego stoi symboliczna mogiła. Po drodze zatrzymali się przy Pomniku Niepodległości na myślenickim Rynku oraz w Jaworniku, przy pomniku upamiętniającym ofiary pacyfikacji tej wsi, a gdzie oddział „Halniaka” urządził zasadzkę na kolumnę Niemców, w czasie której zabito kilku hitlerowców.
W Zawadzie najpierw zatrzymali się przy krzyżu stojącym w pobliżu miejsca, gdzie stał rodzinny dom „Halniaka”, który Niemcy w kwietniu 1944 roku spalili zabijając jednocześnie niemal całą jego rodzinę, bo uratował się jedynie kilkuletni brat. Następnie przybyli przed pomnik stojący w centrum wsi (przy strażnicy OSP) a upamiętniający pomordowanych mieszkańców Zawady. Tam również złożono kwiaty, a na zakończenie złożono je też na grobie Józefa Fijałkowskiego i jego rodziny, który znajduje się na cmentarzu w sąsiednim Sieprawiu.
Ostatnim punktem rajdu był posiłek przygotowany przez druhów z OSP Zawada.
Organizatorem rajdu był ZŻNSZ-Okręg Małopolski. – Cieszy fakt, że w rajdzie wzięły udział całe rodziny wraz z dziećmi. Dzięki waszej postawie pamięć o bohaterach nie zaginie, a będzie trwała na wieki – mówi prezes tego okręgu.



























Fot. Daniel Salawa
