Kierowcy planujący dziś wyjazd na długi weekend muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Mieszkańcy sprzeciwiający się planowanej budowie drogi ekspresowej S7 Kraków-Myślenice zapowiedzieli kolejne protesty i blokady dróg. Akcje mają odbyć się w kilku miejscach jednocześnie i mogą znacząco wpłynąć na ruch na głównych trasach wyjazdowych z Krakowa.
Według zapowiedzi organizatorów protesty obejmą trzy lokalizacje:
- na ul. Wielickiej w Krakowie (zjazd z autostrady A4 w kierunku Wieliczki)
- na ul. Zakopiańskiej (zjazd z A4 w kierunku Myślenic)
- na zakopiance w Gaju (okolice fotoradaru)
Protesty rozpoczną się o tej samej porze – start godzina 16.00, a zakończą prawdopodobnie o godzinie 18.00.
Termin nie jest przypadkowy – mieszkańcy chcą zwrócić uwagę decydentów właśnie przed długim weekendem, gdy ruch na drogach jest szczególnie intensywny. Kierowcy powinni przygotować się na korki, wydłużony czas przejazdu oraz konieczność korzystania z objazdów.
Protestujący podkreślają, że ich celem jest zwrócenie uwagi na sposób prowadzenia prac nad nową trasą S7. Ich zdaniem głos mieszkańców, samorządów i organizacji społecznych od wielu miesięcy nie znajduje wystarczającego odzwierciedlenia w prowadzonych analizach i podejmowanych decyzjach.
Coraz większe rozczarowanie pracami zespołu ds. S7
Dzisiejsze protesty odbywają się również w atmosferze narastającego kryzysu zaufania wokół Zespołu ds. S7, który miał być platformą dialogu pomiędzy mieszkańcami, samorządami, ekspertami oraz Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.
Po ostatnim posiedzeniu zespołu coraz więcej jego uczestników otwarcie kwestionuje sens dalszego udziału w pracach tego gremium. Wcześniej udział w pracach zawiesiły władze Myślenic. Burmistrz Jarosław Szlachetka wskazywał, że przedstawiciele samorządów i strony społecznej nie mają realnego wpływu na proces planowania nowej trasy, a sam zespół nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań. Po decyzji władz Myślenic o zawieszeniu udziału w pracach Zespołu ds. S7 coraz więcej przedstawicieli strony społecznej również wycofuje się z udziału w tym gremium. Jak informują organizatorzy protestów, udział w pracach zawiesiło już ponad 20 komitetów społecznych.
Dzisiejsze protesty mają być kolejnym sygnałem, że społeczny sprzeciw wobec sposobu prowadzenia prac nad S7 nie słabnie. Wręcz przeciwnie – wraz z kolejnymi spotkaniami i decyzjami dotyczącymi inwestycji przybiera na sile.
