Ian Curtis, lider Joy Division kiedyś powiedział że każda dobra muzyka jest muzyką taneczną. Trzy gwiazdy, które wystąpiły w sobotniej części Dni Myślenic pochodzą z trzech różnych muzycznych światów. Ale Sarsę, Happysad i Grzegorza Hyżego łączy jedno – trudno w trakcie ich występów stać nieruchomo w miejscu, bo prawie każdy utwór to albo przebój radiowy albo potencjalny przebój radiowy przy którym „nóżka chodzi”.
Jednych ta muzyka skłoni do tańca, innych do rytmicznego podrygiwania i z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia w sobotni wieczór. Zdawało się że przy takiej temperaturze jaka panowała 20 czerwca na myślenickim Rynku goręcej być już nie może. A jednak było, od pierwszych dźwięków Sarsy po ostatnie akordy Hyżego.
























