Przed nami letnie przesilenie i najkrótsza noc w roku, a więc noc z który jest związany dawny słowiański obrzęd – wianki. Myślenicki Klub Seniora od lat ten obrzęd kultywuje. Jest to także okazja do jednego z ostatnich przed wakacyjną przerwą spotkań. Jako, że klub swoje spotkania ma zawsze w środy, więc w środę 17 czerwca wianki własnoręcznie uplecione przez należące do klubu panie popłynęły wodami Raby.
Wcześniej seniorzy spotkali się w jednej z myślenickich restauracji, gdzie mieli okazję powspominać co działo się w dwudziestym szóstym roku działalności Myślenickiego Klubu Seniora, a działo się niemało. Były spotkania z ciekawymi ludźmi i pogadanki na różne interesujące tematy, były imprezy okolicznościowe jak np. Andrzejki, spotkanie noworoczne, bal Walentynkowy, ale również wyjścia i wyjazdy.
Tylko w maju i czerwcu spotkali się na prelekcji na temat bezpieczeństwa, majówce, czyli pikniku nad stawami w Osieczanach, uczestniczyli w wystawie jubileuszowej Jana Koczwary, który jest honorowym członkiem klubu, odwiedzili pacjentów Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, a ich samych w MOKIS, gdzie spotyka się MKS odwiedziły przedszkolaki. Byli również na wycieczce na Górnym Śląsku, gdzie zwiedzili m.in. sztolnię Królowa Luiza w Zabrzu i zabytkową kopalnię srebra w Tarnowskich Górach, a po drodze w Jaworznie, odwiedzili arboretum Park Gródek nazywany również „polskimi Malediwami”.
– Seniorzy z Myślenickiego Klubu Seniora nie zwalniają tempa – mówi Barbara Piwowarska, przewodnicząca klubu i nie ma w tym przesady, bo przed seniorami, jeszcze przed wakacjami, jedna wycieczka, tym razem w Beskid Śląski, po wakacjach planują już wyjazd m.in. do teatru, a przez wakacje z aparatami fotograficznymi będą szukać śladów „minionego czasu”, aby po wakacjach rozstrzygnąć konkurs na najlepszą fotografię.
Wycieczki seniorów mogły się odbyć dzięki wsparciu finansowemu gminy Myślenice oraz powiatu, natomiast w organizacji Wianków wsparł ich poseł na Sejm Władysław Kurowski.


















