Rada Powiatu Myślenickiego zgodziła się na przedłużenie o kolejny rok dzierżawy pomieszczeń szpitalnych firmie Fresenius, która prowadzi w Myślenicach stację dializ, oddział i poradnię nefrologiczną. Ma to zapewnić pacjentom ciągłość leczenia. Nadal jednak nie wiadomo, czy powstanie zapowiadany od trzech lat nowy obiekt. Negocjacje z firmą nie przyniosły porozumienia, a jedną z głównych przyczyn sporu jest przyszłość całodobowej opieki nefrologicznej.
Sprawa powróciła podczas sesji Rady Powiatu 20 października. Obecna umowa dzierżawy wygasa 7 grudnia 2026 roku. Radni zgodzili się na jej przedłużenie o 12 miesięcy. Za przyjęciem uchwały głosowało 23 radnych, jeden wstrzymał się od głosu, a jeden nie oddał głosu.
Już w 2023 roku Rada Powiatu wyraziła zgodę na wydzierżawienie firmie Fresenius gruntu pod budowę nowego obiektu. Zakładano wówczas, że przeniesienie stacji dializ i pozostałej działalności nefrologicznej pozwoli zwolnić część pomieszczeń szpitalnych, które będzie można przeznaczyć na inne potrzeby. Minęły jednak trzy lata, a inwestycja nie została zrealizowana.
Do tej sytuacji odniósł się radny Robert Pitala. Przypomniał, że od podjęcia uchwały dotyczącej dzierżawy gruntu upłynęły już trzy lata, a nadal nie wiadomo, czy nowy obiekt w ogóle powstanie. Pytał, co ma się wydarzyć w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy, skoro dotychczasowe rozmowy nie doprowadziły do porozumienia. Zwracał też uwagę, że za rok rada może ponownie stanąć przed koniecznością przedłużenia dzierżawy pomieszczeń szpitalnych.
Dyrektor szpitala wyjaśniał, że negocjacje z firmą Fresenius przedłużają się ze względu na rozbieżności dotyczące przyszłego zakresu działalności. Według dyrektora po zmianach właścicielskich i zmianie zarządu spółka zmodyfikowała swoją koncepcję funkcjonowania w Myślenicach.
Największa różnica stanowisk dotyczy oddziału nefrologicznego. Jak przedstawiali podczas sesji dyrektor szpitala i władze powiatu, Fresenius proponował budowę nowej stacji dializ, ale bez utrzymania oddziału zapewniającego całodobową opiekę nefrologiczną. Dializy miałyby być wykonywane w godzinach od 8 do 20.
Na takie rozwiązanie nie zgodziły się władze szpitala i powiatu. Dyrektor podkreślał, że do myślenickiej placówki trafiają również pacjenci wymagający pilnej dializoterapii w godzinach nocnych. Starosta Józef Tomal informował z kolei, że firma proponowała zapewnienie opieki nefrologicznej w Krakowie, jednak mimo prowadzonych rozmów nie przedstawiła, zdaniem władz powiatu, wystarczających gwarancji przyjmowania pacjentów z Myślenic.
Według starosty przyjęcie proponowanych warunków mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której opieka nad pacjentami wymagającymi całodobowego leczenia pozostałaby po stronie myślenickiego szpitala, podczas gdy firma zajmowałaby się przede wszystkim dializoterapią. Powiat nie zaakceptował również postulowanych przez spółkę zmian dotyczących wysokości czynszu i zakresu prowadzonej działalności.
W trakcie sesji przedstawiono jedynie stanowisko dyrekcji szpitala i władz powiatu. Nie poznaliśmy natomiast argumentów firmy Fresenius dotyczących proponowanych zmian i przyczyn przedłużających się negocjacji.
Podczas sesji pojawiło się także pytanie o możliwość zmiany podmiotu prowadzącego stację dializ. Fresenius ma obecnie kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na realizację świadczeń do czerwca 2028 roku. Szpital nie jest stroną tej umowy i nie może samodzielnie zdecydować, kto będzie wykonywał świadczenia finansowane przez Fundusz.
Radna Marta Gajek pytała, czy w ciągu najbliższego roku zostaną podjęte działania zmierzające do przeprowadzenia nowego postępowania na prowadzenie stacji dializ w Myślenicach. Zwracała uwagę, że przedłużenie dzierżawy do grudnia 2027 roku oznaczałoby, iż firma Fresenius nadal będzie miała przed sobą około pół roku obowiązywania kontraktu z NFZ.
Przedstawiciele powiatu wyjaśniali, że należy rozróżnić umowę dzierżawy pomieszczeń od kontraktu na świadczenia medyczne. Pierwsza dotyczy korzystania z powierzchni szpitala, natomiast o finansowaniu leczenia i wyborze świadczeniodawcy decyduje NFZ. Ewentualna zmiana firmy prowadzącej stację wymagałaby więc rozstrzygnięcia kwestii obecnego kontraktu oraz decyzji Funduszu.
Dyrektor szpitala przypomniał również, że dzierżawa pomieszczeń przynosi placówce ponad 500 tys. zł rocznie. Przyznał, że obecnie nie można przesądzić, czy nowy budynek stacji dializ ostatecznie powstanie. Zapewniał, że rozważane są także alternatywne rozwiązania.
Starosta Józef Tomal zapowiedział, że jeżeli w ciągu najbliższego półrocza nie nastąpi przełom w negocjacjach, powiat będzie zabiegał w NFZ o przeprowadzenie nowego postępowania konkursowego, zamiast kolejnego przedłużania kontraktu z dotychczasowym świadczeniodawcą.
Pozostaje więc pytanie, czy kolejny rok pozwoli zakończyć trwające od trzech lat rozmowy i wypracować rozwiązanie zapewniające zarówno dalsze funkcjonowanie stacji dializ, jak i całodobową opiekę nefrologiczną. Na razie zgoda na przedłużenie dzierżawy rozwiązuje problem korzystania z pomieszczeń szpitalnych na najbliższe dwanaście miesięcy. Nie przesądza jednak o przyszłości planowanej inwestycji ani o tym, jak w kolejnych latach zostanie zorganizowane leczenie pacjentów.
Marta Duszyk

