Jak wynika z ustaleń przedstawionych podczas kolejnych obrad zespołu ds. S7 w województwie małopolskim, to wciąż krakowski oddział Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, kierowany przez Macieja Ostrowskiego, odpowiada za prowadzenie prac nad Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowym (STEŚ), realizowanym wspólnie z firmą IVIA. Tym samym podważone zostały wcześniejsze sugestie o wstrzymaniu prac nad dotychczasowym dokumentem STEŚ oraz wariantami zaprezentowanymi początkiem listopada 2025 roku. Zaproponowane jesienią ubiegłego warianty nowej trasy S7 wzbudziły zdecydowany sprzeciw lokalnych władz i mieszkańców. Planowany przebieg przez gęsto zabudowane tereny m.in. Myślenic oraz okoliczne miejscowości takich jak Głogoczów, Krzyszkowice, Jawornik czy Polanka i Zawada – oznacza realne zagrożenie dla istniejącej tkanki społecznej. W grę wchodzą setki wyburzeń domów, wzrost hałasu i zanieczyszczenia powietrza, a także podział i fragmentaryzacja lokalnych wspólnot. Burmistrz Jarosław Szlachetka nie kryje krytycznego stanowiska wobec proponowanych rozwiązań, podkreślając, że taki kierunek inwestycji jest nie do zaakceptowania. Burmistrz podkreślił, że dalsze procedowanie prac zespołu bez korekty dotychczasowych założeń a przede wszystkim rozszerzenia studium korytarzowego na wschód i zachód na A4 oraz na południe od Myślenic na S7. Przypomnijmy, że stanowisko zajęła także Rada Miejska, która jednoznacznie sprzeciwiła się prowadzeniu nowej drogi oczekując rozszerzenia studium korytarzowego i obejścia na wschód za zbiornikiem dobczyckim lub na zachód gminy Myślenice. Napięcie wokół inwestycji rośnie. Na niedzielę zapowiedziano kolejny protest społeczny, a już w poniedziałek odbędzie się sesja Rady Miejskiej poświęcona zarówno planom S7, jak i opóźnionym inwestycjom na Zakopiance w Jaworniku i Głogoczowie – kluczowym dla poprawy bezpieczeństwa. Spór o S7 coraz wyraźniej pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie przebiegu drogi, lecz także odpowiedzialności za decyzje i realnego dialogu z lokalną społecznością i samorządami. Dotychczasowe zapowiedzi wicepremiera W. Kosiniaka Kamysza, ministra infrastruktury D. Klimczaka czy w końcu wojewody K. J. Klęczara okazały się tylko swego rodzaju oświadczeniami bez pokrycia. W obecnym kształcie inwestycja napotyka zdecydowany opór – i nic nie wskazuje na to, by miał on szybko osłabnąć.
Prace nad przebiegiem drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków–Myślenice ponownie budzą poważne kontrowersje

