Mijają właśnie 84 lata od dnia deportacji Żydów z Myślenic do obozu zagłady w Bełżcu. Z tej okazji, dla upamiętniania 1300 mieszkańców miasta i okolic, którzy 22 sierpnia 1942 roku wyruszyli stąd w swoją ostatnią drogę, przy tablicy pamiątkowej w Rynku odbyło się spotkanie „Zachor znaczy pamiętaj”, podczas którego wspomniano nazwiska deportowanych i modlono o pokój na świecie.
Zanim jednak to się stało, zapalono znicz pamięci, a zastępca burmistrza Myślenic Robert Bylica i reprezentujący Muzeum Niepodległości Marek Stoszek złożyli pod tablicą kwiaty.
Deportacja była częścią akcji „Reinhardt”. Na rozkaz Niemców na Rynku w Myślenicach przywieziono 126 furmanek. To na nich Żydzi opuścili Myślenice. Najpierw skierowano ich do obozu przejściowego w Skawinie, gdzie odbyła się selekcja. Stamtąd większość trafiła do obozu zagłady w Bełżcu. Zachowała się wykonana z ukrycia fotografia, na której widać stłoczonych na Rynku ludzi i furmanki.
– Wtedy, 84 lat temu też był szabat. Tak jak dziś. Próbuję wyobrazić sobie co czuli myśleniccy Żydzi, którzy jak sądzę, przynajmniej od kilku dni wcześniej wiedzieli co ich czeka, a jeśli nie wiedzieli na pewno to przeczuwali. Świadczy o tym choćby to, że ci, którzy się uratowali to nastoletni wówczas chłopcy, którzy zdołali uciec, ukryć się. Świadczą też o tym wspomnienia Kazimierza Harcuły, który pisze, że kiedy poszedł pożegnać się ze swoimi przyjaciółmi, to wszyscy czuli wtedy, że żegnają się na zawsze. Na furmankach, które wyjechały w tamtą pamiętną sobotę z myślenickiego Rynku jechały rodziny, dorośli, starcy, a nade wszystko dzieci, bo były to w większości chasydzkie rodziny, w których dzieci zawsze było dużo – mówi Agnieszka Cahn, myśleniczanka, badaczka stosunków żydowsko-chrześcijańskich, współautorka książki „Myślenice: Ślady żydowskiego miasteczka. Spacerownik” i autorka niedawno wydanej książki „Alefbet judaizmu”.
To z jej inicjatywy odbywają się te doroczne spotkania, podczas których wspomina się tamten dzień i tych, którzy stanowili znaczną część ludności Myślenic i zasiadali m.in. w radzie miasta.












